"Element III" to realizacja.

Jeśli w „Elemencie II” stwierdzałem, że cywilizacja pozwala na rozwój na wszystkich płaszczyznach świadomości to należy się zastanowić w jaki sposób. Jeśli stwierdzam, że rozwój cywilizacji jest pozytywny to powinienem powiedzieć dlaczego.

Zachowując konwencję formalną pracy (czyli cały czas jest to wideo na którym widać zbiornik wodny, i zanurzoną w nim postać) konstruuję kolejną podwodną medytację. Jej przebieg nie jest jednak zapisem prawdziwego zdarzenia jak w „E I” i „E II”, lecz montażem komputerowym. Projekcji towarzyszy ten sam dźwięk. Pojawia się również woda, będąca atrybutem zaspokojenia materialnej sfery ego.

Praca ta spina, podsumowuje, zamyka i całość realizacji Element.

M.Z.

 W elemencie III artysta dochodzi do finalnej konkluzji o tożsamym zjednoczeniu i osiągnięciu świadomościowej pełni. Obserwujemy artystę rozpływającego się w wodzie za pomocą filmowego tricku. Do roztopienia się jednostki w oceanie świadomości zaprosił za pomocą performance’u, który przybrał formę „świadomościowej komunii” – artysta zebranym w Spiżu rozdał kubki wypełnione wodą.

Sebastian Wisłocki Gazeta Wyborcza 23 listopada 2000

main page